|
|
|||
| <<< | FOTO live act >>> | ||
|
|
|
MURCOF - live
act
suport: Michał Jacaszek Wideo & Visual : Mahnik & PGR [after live act DECAY] miejsce: Wolna Pracownia PGR ART - Kolonia Artystów Data: 10.10.2007 [sroda] godzina 22.00 Wejście tylko na rezerwacje pgr_art@op.pl [ograniczona ilość miejsc] cena biletu 30pln - Karty Robotnika Sztuki - 20 pln Pod pseudonimem Murcof kryje się
pochodzący z Tijuany w Meksyku Edmundo Fernando Corona Murillo. W 1996
roku współtworzył Nortec Collective, grupę meksykańskich artystów awangardowych,
w której działali nie tylko muzycy ale także graficy, malarze, performerzy.
Nortec Collective łączył meksykańską tradycję ze światową awangardą.
Gdy Murcof zaczął nagrywać solowe płyty, nie odszedł daleko od tego
pomysłu, jednak w centrum jego zainteresowań tkwiła współczesna muzyka
poważna (Górecki, ArvoPart...). Murcof mieszka od niedawna w Barcelonie, skąd rusza w tym roku na podbój Europy i świata ze swym nowym albumem "Cosmos". Album ten nagrany został skomponowany niemal wyłącznie na bazie nagrań instrumentów klasycznych, proces, który Corona określa jako "rozwijanie możliwości akustycznych instrumentów przez elektronikę". Oddala się tutaj od znanego z wcześniejszych albumów mikro-programowanego brzmienia. Te nowe nagrania są zainspirowane bardzo prostym działaniem: odchyleniem głowy w kierunku nieba, jak sam Corona mówi: "Cosmos basically comes from that state of wonder and mystery and joy and humbling that you get when you let your mind wander freely on a starry night, away from the contamination of city lights. From the realization that there's an infinite universe outside the man-made world and how silly this latter one seems in comparison." Pierwotnie płyta ta miała być tylko
EP-ką, ale te wczesne nagrania Cosmosu tak pochłonęły uwagę Murcofa,
że w końcu powstał cały, niemal 60-minutowy album. Ogrom i bezkres utworów
takich jak monolityczne bliźniaki "Cosmos I" i "Cosmos
II" przywołuje dzieła niemieckich pionierów elektronicznych lat
70-tych lub węgierskiego kompozytora György Ligeti, ale także niekończące
się dudnienia SunnO))) czy Coila.
Remembranza: "With Remembranza Fernando Corona creates an overwhelming stillness, like peering into an immense darkness a vast and unspeakably haunting emotional terrain. Stunning" Rocksound 8/10 "Remembranza [takes Martes] minimalist laptop fundamentals and polishes further, honing and refining carefully restrained elements on a bittersweet pillow of stroking and swooping string arrangements. His judgment is extremely precise. The balance is perfect" The Wire "Listen to it and youre immersed in a world of deep reverberations that seem to come from a distant underwater cathedral. This is mesmerising" The Guardian "Pewne jest jedno - Fernando
Corona znajduje się wciąż w bardzo wysokiej formie; osobiście wierzę,
że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa - w przyszłości może być
naprawdę ekscytująco". Ulysses:
resembles a collaboration between Arvo Pärt and Thomas Brinkmann... Murcofs gift is to give string, voice and piano samples space to resonate between his micro-beats and also to import some of the devotional depth that gives his source material such power... a beautiful and strangely accessible album" Uncut
|
| Organizator: PGR ART- Kolonia Artystów vs. gusstaff records, www.gusstaff.com |