|
|
|||
| <<< | Foto MA:Czucha >>> | ||
|
|
|
STRAJK
- MIĘDZYNARODOWY
FESTIWAL
muzyki elektronicznej , performance i wideo
28.09.2007 - 29.09.2007 / bilety: dwa dni 30 pln / jeden dzień 20 pln / rezerwacje : pgr_art@op.pl / Projekt współfinansowany ze Stypendium Prezydenta Miasta Gdańsk 2007r. Międzynarodowy Festiwal STRAJK
- to dwudniowe wydarzenie artystyczne w którym biorą udział muzycy,
artyści video , perfomerzy oraz twórcy niezależnej muzyki elektronicznej
. LINE UP >>> FOTO >>> TEKST: Agnieszka Kulazińska / Strajk w Stoczni Gdańskiej. [www.spam.art.pl]
We wrześniu (28 i 29) po raz drugi na terenie Stoczni Gdańskiej odbył się Międzynarodowy Festiwal Strajk. Projekt zorganizowała Wolna Kolonia Artystów, PGR_ART. Impreza wychodziła od historii miejsca Stoczni Gdańskiej, strajku robotników, postulatów sierpnia 80. Jednak interpretowanie historii nie było w niej najistotniejsze. Organizatorzy Sylwester Gałuszko i Mikołaj Jurkowski (PGR_ART) do 21 sierpniowych postulatów dopisali własne. Strajk stoczniowców w latach 80-tych stworzył przestrzeń wolności w totalitarnej rzeczywistości komunistycznego kraju. Wrześniowy Strajk otworzył dwudniową strefę artystycznej swobody we współczesnym świecie sztuki przypominającym coraz bardziej ten z instytucjonalnej teorii Dickiego. Dziś każdy młody artysta wie, że więcej da mu wystawa w prestiżowej Galerii niż ciężka artystyczno-koncepcyjna praca. Podobnie kuratorzy wiedzą, że projekt z artystycznymi gwiazdami otworzy im drzwi kariery. Strajk był przeciwwagą dla takiego myślenia.
Mnie, może, dlatego, że jestem z Łodzi, Strajk kojarzył się łódzkim wydarzeniem z lat 80-tych Konstrukcją w procesie. Kilku artystów dokonało wówczas wydawać by się mogło rzeczy niemożliwej w szarej rzeczywistości komunistycznego kraju, ściągając do Łodzi artystów z całego świata. Nie chcę tworzyć prostej paraleli pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami, mają one zupełnie inne znaczenie, wagę.
Dwudniowy festiwal był połączeniem wydarzeń muzycznych, akcji artystycznych, performance, pokazów wideo i wystaw. Wzięło w nim udział 44 artystów z całego świata. Wszyscy pracowali na rzecz wspólnego projektu. Kto nie przygotowywał swojej akcji, zamiatał podłogę. Kto miał miejsce w mieszkaniu przechowywał zaproszonych gości (Lidia - jeszcze raz dziękujemy i przepraszamy za szybę). Piszę o tym, gdyż Strajk nie byłby możliwy bez zaangażowania wielu osób. Odbył się przy znikomym wsparciu władz miasta, dzięki heroicznemu wysiłkowi Sylwestra i Mikołaja. Jak na strajk przystało imprezie towarzyszyła atmosfera przypadkowości i twórczego chaosu. Pierwszego dnia nie było oficjalnych otwarć, ta sytuacja okazała się być niekiedy wyzwaniem dla artysty i publiczności. Aspekt ten szczególnie był widoczny w akcji Anki Leśniak z cyklu Body Printing. Duży nacisk położony jest w niej na psychologiczną grę ukrytego artysty i oczekującego odbiorcy. Widz zostaje wytrącony z bezpiecznej sytuacji obserwatora. Zmuszony jest do podjęcia szeregu decyzji, zmierzenia się z oczywistością malarskich poczynań. Akcja już na poziomie aranżacji przestrzeni dekonstruuje paradygmaty znane z historii, teorii sztuki. Zasłonka z odciskami ciała-matrycy artystki dzieli przestrzeń na dwie sfery profanum potoczności i sacrum sztuki. Kuratorki, kierujące ruchem odbiorców stają się narzędziem w rękach artysty tłumaczą, pilnują porządku, objaśniają, pomagają bezpiecznie wkroczyć w świat sztuki. Zazwyczaj w bezpiecznej galeryjnej sytuacji uczestnicy grzecznie ustawiają się w rządku, czekając na swoją kolej. Podczas Strajku pozbawieni wyraźnego komunikatu oficjalnego rozpoczęcia akcji, (niemożliwego w zaistniałych warunkach), wyglądali na zagubionych, bali się podjąć działania. Przypadek w inny sposób zaingerował w performance szwajcarskiego artysty Dionysa Dammann. Jego niezwykle statyczne działanie polegało na przesypywaniu przez papierowy lej przyczepiony do sufitu proszku przypominającego piasek. Spadał on na karty pracownicze/czasu pracy. Skrzętnie zbierany z nich przez artystę przesypywany był znowu. Czynność ta dla samego wykonawcy męcząca, zaplanowana została do całkowitej utraty sił performera. Zadziała jednak siła strajku. Przypadek wyznaczył koniec akcji poprzez niespodziewane pęknięcie jednej z nitek podtrzymującej papierowy lej. Chaos w świecie sztuki nie prowadzi do entropii, jest odwróceniem ładu, powrotem do pierwotnego porządku pozbawionego reguł. Strajk był przede wszystkim ruchem, energią. Tworzył dynamiczny obraz sztuki tworzonej przez pokolenie, dla którego wydarzenia sierpniowe zamykają się w obrazkach znanych z telewizji. Przestrzenie klubowe sąsiadowały z typowo galeryjnymi. Wiele z prezentowanych prac prowokowało, społecznie - Suka Off, bądź uderzało w akademicki świat sztuki- Anka Leśniak, duet performerski Samotata. W jednej przestrzeni funkcjonowały prace biegunowo różne. W Galerii MM obok Body Printing, będącego próbą rozszerzenia malarstwa, pojawiła się instalacja Konrada Zientary analizująca sytuację jednostki w cyfrowym świecie układów scalonych. Zmiany następowały szybko, co wpływało na dynamikę Festiwalu. Dwudniowy Festiwal Strajk pokazał, że można działać według innych reguł. Był powrotem do idei Solidarności. Nie interpretowaniem historii, lecz próbą tworzenia nowych wartości na bazie tradycji. Nie reanimował trupa idei, (choć wtedy pewnie łatwiej byłoby o państwowe pieniądze na organizację imprezy z programu Patriotyzm jutra), ale dopisywał do 21 robotniczych postulatów 23 artystyczne. Agnieszka Kulazińska |
| Strajk - Międzynarodowy festiwal muzyki
elektronicznej , performance i wideo.
28.09.2007 st.art 21.00 [Galeria
MM] [PGR ART
studio] 29.09.2007
st.art 21.00
[PGR ART
Studio] [Galeria
MM] Wydarzeniu Patronuje: Portale:
|
||||||||||||||||||||||
|